+48 601 362 070

Inwestycja w rozwiązania energooszczędne

wnp.pl 31.07.2011
Ponad połowa Polaków byłaby skłonna zainwestować w rozwiązania energooszczędne w trakcie remontu lub budowy, aby potem płacić niższe rachunki – wynika z najnowszego badania Instytutu Homo Homini dla Deutsche Bank PBC. Nieco mniej ankietowanych zdecydowałoby się na taki krok z troski o środowisko. Motywacja ekonomiczna może być z czasem tym silniejsza, im wyższe będą ceny energii.

Polacy są unijnymi liderami, jeśli chodzi o wydatki na ogrzewanie domów i mieszkań. Co więcej, z czasem te koszty będą tylko rosły wraz z wzrostem cen ropy czy gazu. Chociaż z roku na rok polskie budynki zużywają coraz mniej energii na ogrzewanie, wciąż daleko nam do zaawansowanych krajów Unii Europejskiej.

Jeszcze w 2010 roku średni wskaźnik zużycia energii na ogrzewanie mieszkania czy domu w Polsce wynosił około 170 kWh/mkw, podczas gdy średnia dla UE wynosi około 140 kWh/mkw, a w krajach skandynawskich, gdzie klimat jest najzimniejszy, sięga 110 kWh/mkw – wynika z danych projektu Oddysee-Mure realizowanego przez UE w ramach programów energetycznych.

W najbliższym czasie można się jednak spodziewać popularyzacji mody na energooszczędne domy i mieszkania – wynika z badania zleconego przez Instytut Homo Homini dla Deutsche Bank PBC. Zdecydowana większość Polaków rozważałoby inwestycję w rozwiązania energooszczędne przed zakupem bądź remontem nieruchomości.

Główną motywacją są względy ekonomiczne. Ponad połowa respondentów, dokładnie 55%, liczyłaby na niższe wydatki na ogrzewanie, 43% przekonałaby do takiej inwestycji możliwość skorzystania np. z funduszy unijnych, a 3 na 10 ankietowanych skorzystałoby chętnie z tańszego „ekologicznego” kredytu, który w Polsce oferują już dwa banki.

Prawie połowa Polaków deklaruje, że mogłaby zainwestować w materiały i rozwiązania energooszczędne z troski o środowisko naturalne. To dużo, ale wciąż mniej niż w krajach Europy Zachodniej, gdzie świadomość ekologiczna jest znacznie wyższa. Według badania przeprowadzonego na początku br. w Niemczech przez Deutsche Bank, aż 75% naszych zachodnich sąsiadów deklaruje zainteresowanie energooszczędnymi nieruchomościami właśnie ze względu na kwestię ochrony środowiska. Czterech na pięciu ankietowanych byłoby skłonnych ponieść wyższe koszty zakupu takiego domu lub mieszkania, bo aż 92% twierdzi, że takie rozwiązania w przyszłości przyniosą znaczne oszczędności.

Mimo ekologicznych deklaracji ankietowanych w badaniu IHH, w praktyce koszty utrzymania budynku nadal zajmują odległe miejsce w hierarchii kupujących mieszkania czy domy. – Polscy nabywcy nieruchomości kierują się głównie ceną, metrażem i lokalizacją. Oszczędność energii rozpatrują dopiero w dalszej kolejności.

Jak się okazuje, taka strategia nie jest do końca racjonalna. Według danych Eurostatu, Polacy wydają na ogrzewanie swoich domów i mieszkań wyjątkowo dużo. Prąd, gaz i inne media pochłaniają aż 10% wydatków konsumpcyjnych gospodarstw domowych, podczas gdy w Wielkiej Brytanii czy Hiszpanii zaledwie 3%.

W zależności od klimatu ogrzewanie pochłania większą lub mniejszą część energii zużywanej przez budynek. Dla przykładu w Danii około 85%, a na Cyprze mniej niż 40% całej energii. Polska należy do krajów, gdzie ogrzewanie jest dużym obciążeniem dla rodzinnych budżetów.

Budowa, zakup czy remont nieruchomości to długoterminowa inwestycja, w której koszty ogrzewania są bardzo istotnym składnikiem. Dlatego chcąc podejść do niej racjonalnie, warto przeanalizować długoterminowe trendy cen paliw.

– W najbliższym czasie możemy spodziewać się zwiększenia popytu na energię – stwierdza w najnowszej prognozie energetycznej Międzynarodowa Agencja Energii (IEA). Nieprzerwany wzrost gospodarczy Chin, Indii i innych krajów rozwijających się, a co za tym idzie – coraz większe potrzeby energetyczne, powodują, że ceny wszystkich rodzajów paliw, od węgla po gaz i ropę idą w górę.

Co to oznacza dla przeciętnego Polaka? Niezależnie od tego, czy ogrzewa swoje mieszkanie albo dom gazem, olejem, czy korzysta z centralnego ogrzewania, w długim terminie powinien przewidywać, że koszty z tym związane wzrosną. Jak temu zaradzić?

Najlepszym sposobem na poradzenie sobie z rosnącymi wydatkami na energię jest jej oszczędzanie. Można to osiągnąć zmieniając zwyczaje użytkowania domu lub mieszkania albo obniżając wskaźnik zużycia energii.

Taka inwestycja oczywiście kosztuje, ale ma też swoje dobre strony. Można ją finansować tańszym kredytem. Banki starają się promować ekologiczne budownictwo. Specjalne oferty dla klientów zainteresowanych nie tylko oszczędnościami w utrzymaniu domu, ale też ekologią wprowadził Bank Ochrony Środowiska, a ostatnio Deutsche Bank PBC w ramach promocji „Eko Lokum”.

– Aby zachęcić do zakupu nieruchomości posiadających certyfikaty energetyczne lub dokonywania modernizacji w zakresie proekologicznych rozwiązań, obniżyliśmy prowizję z tytułu udzielenia kredytu mieszkaniowego do poziomu 1%, ze standardowych 2-3% w zależności od oferty – podkreśla Magdalena Janicka z Departamentu Bankowości Hipotecznej Deutsche Bank PBC.W przypadku mieszkań oraz domów nabywanych na rynku wtórnym wymagane jest dostarczenie certyfikatu energetycznego potwierdzającego wskaźnik energii niezbędnej do ogrzania budynku i przygotowania ciepłej wody użytkowej ujęty w bilansie cieplnym na poziomie nieprzekraczającym 70 kWh/mkw, a dla budynku pasywnego 33 kWh/mkw w skali roku w stosunku rocznym.